Baza ON Gdańsk
prywatna strona przyjaciół BON
 

„Matki i statki” – nowa wystawa na Sołdku

12-07-2015

Powstały w 1976 roku Klub Matek Chrzestnych Statków Armatorów Wybrzeża Gdańskiego to elitarne i bardzo szczególne stowarzyszenie. Gromadzi on w znakomitej większości panie, trzymające pieczę nad historią jednostek - okrętów, statków, a nawet kutrów rybackich.




Większość Matek Chrzestnych, obejmując pieczę nad swoim "dzieckiem" za punkt honoru przyjmowało kompletowanie "albumu rodzinnego", poświęconego historii danej jednostki. Znajdowały się tam różnego rodzaju fotografie, wycinki prasowe i dokumenty. Te pamiątki tworzą niezwykłą kronikę, będącą najlepszym dowodem na to, jak wielką potęgą morską był nasz kraj. Przez lata żadna z instytucji nie zdecydowała się zaprezentować historię, kompletowaną przez matki chrzestne.

12 maja 2014 roku pomiędzy Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku i Klubem Matek Chrzestnych Statków Armatorów Wybrzeża Gdańskiego została podpisana umowa partnerska, dotycząca współpracy przy zorganizowaniu wystawy czasowej pod tytułem "Matki i statki".

I stało się - 11 czerwca 2015 roku wystawa została otwarta. Opowiada ona o zapominanym w Polsce morskim obyczaju. Nie pamiętam już, kiedy oglądałam, jak butelka szampana rozbija się o burtę statku... podkreśla Barbara Dobraczyńska, dziennikarka, matka chrzestna statku Gdańsk II: Rzeczywiście, mówimy o powoli zapominanej tradycji. A przecież mówimy o momencie, gdy statek dostaje imię, zaczyna żyć własnym życiem, staje się domem na długie miesiące dla załogi. I o więzi, jaka od tej chwili zaczyna łączyć każdą z nas z jej statkiem i załogą.

Skąd pomysł na zorganizowanie wystawy? Podczas ostatniego zjazdu naszego klubu, na który przybyło około 30 matek chrzestnych, uznałyśmy, że to ostatnia chwila na ocalenie pamięci o matkach i ich statkach. Większość z nas utraciła już swoje "chrześniaki", które zostały przeflagowane lub trafiły na złom, odchodzą też ludzie. Nawiązaliśmy współpracę z Narodowym Muzeum Morskim, które zgodziło się udostępnić ponad 400 m kw. ładowni Sołdka i zaoferowało pomoc merytoryczną przy organizacji wystawy. Finansowo wsparły nas władze Gdańska, Chipolbrok, SMT i kilka miast, których imiona nosiły polskie statki. Przygotowania trwały półtora roku. W zaproszeniu na wystawę czytamy, że jest to opowieść o tym, jak kobiety tłukły flaszki i opiekowały się twardymi facetami.. A także o tym, że nasze morze to więcej niż plaża, placki i piwo. To odwracanie się plecami do morza jest bardzo smutnym zjawiskiem. Gdzie szukaliście eksponatów na wystawę? Każda z nas zbierała pamiątki, zdjęcia, wycinki artykułów składające się na swoisty album rodzinny jednostki. Powstał także specjalny film, w którym o swoich statkach opowiadają matki chrzestne i kapitanowie. Jego fragmenty będą prezentowane podczas wystawy. Trzeba było jednak sporo ciekawych tematów pominąć oraz dostosować ekspozycję do naszych obecnych możliwości finansowych. Będziemy kontynuować zbieranie środków, gdyż planujemy poszerzyć ekspozycję o katalog i dodatkowe elementy podczas trwania wystawy.

Z wodowaniem statków zawsze wiązała się magia. Wikingowie wodowali swoje drakkary po karkach niewolników, wierząc, że siła ludzi przeniesie się na stępkę łodzi. Wieki później dziobnice wodowanych statków polewano winem, żeby zapewnić im pomyślność. Rytuał rozbijania butelki szampana o burtę statku narodził się w latach trzydziestych ubiegłego  wieku. Przez wiele lat ceremonii chrztu statku przewodniczyli mężczyźni, żeby w połowie XIX wieku ten przywilej stał się udziałem kobiet.

Matkami chrzestnymi często zostają - prezydentowe: Anna Komorowska (Pasat), Maria Kaczyńska (Bioton), Jolanta Kwaśniewska (Nawigator XXI) oraz prezydent Gdyni Franciszka Cegielska (A. Abraham i Heros). Wśród matek chrzestnych znalazły się również aktorki Ryszarda Hanin (Lenino) Anna Przybylska (Stena Spirit), pisarki Halina Auderska (Frycz Modrzewski), Alina Centkiewiczowa (Wrocław) lub sportowcy – żeglarka Krystyna Chojnowska Liskiewicz czy multimedalistka olimpijska, Irena Szewińska. Często rolę matki chrzestnej powierzano krewnym patrona jednostki, np.: żonie – Zofia Ledóchowska (Kapitan Ledóchowski), Helena Sołdek (Sołdek) czy córce – Ewa Obrąpolska (Eugeniusz Kwiatkowski).

Każda matka chrzestna podkreśla,  że ceremonia nadania imieniu jednostce zawsze jest pełna emocji i wzruszeń. Uwaga zaproszonych gości koncentruje się wówczas na momencie rozbijania butelki o burtę statku i ważnej, krótkiej formule, rozpoczynającej się od słów: “Płyń po morzach i oceanach, rozsławiaj sławę polskiego stoczniowca i marynarza, przynoś chwałę Rzeczypospolitej Polskiej. Nadaje ci imię…”. Mimo upływu lat, postępu techniki, ulepszania technologii budowania statków, rola matki chrzestnej pozostaje niezmienna. Zachowanie symboliki uroczystości, trwałość powiązanych z nią rekwizytów, powtarzalność formuły, wypowiadanej przy ceremonii, ma przynieść statkowi i załodze szczęście i powodzenie.

Rola matek chrzestnych nie kończy się jednak tylko na ceremoniale. Panie zwykle starają się podtrzymywać kontakt ze swoimi „chrześniakami”: gromadzą i przechowują informacje o statkach, wysyłają załodze kartki świąteczne, zbierają zdjęcia z rejsów, dokumentują najważniejsze wydarzenia z „życia” jednostki. Wraz z wejściem do elitarnego klubu matek chrzestnych, obejmują się też misję ambasadorowania Polsce morskiej oraz popularyzowania i promocji żeglugi morskiej.

Głównym narratorem wystawy, zorganizowanej na statku-muzeum „Sołdek” są matki chrzestne. Na wystawie „Matki i statki” zmieniają się plany ekspozycji, płynne są przejścia między rzeczywistością narzędzi, fotografii, dokumentów, a ideą budowy statków.

Od projektowania jednostki, kolejnych faz konstrukcji, wodowania, pierwszych rejsów, ważnych podróży, aż wreszcie odchodzenia do historii – wszystkie etapy w życiu statku, łączy osoba matki chrzestnej.

Członkinią Klubu Matek Chrzestnych Statków Armatorów Wybrzeża Gdańskiego jest również p. Oleńka Majewska, która ma „największe szczęście” gdyż jest jedyną matką chrzestną, która nie została jeszcze osierocona. Pani Oleńka jest matką chrzestną nadal pływającego a zbudowanego w 1981 roku statku s/v ZODIAK, którego armatorem jest Urząd Morski w Gdyni.

Zapraszamy do obejrzenia wystawy, która jest otwarta do 31.10.2015 roku.

Zdjęcia: Cezary Spigarski, Robert Witkowski oraz ze strony www.nmm.pl


         

         

         

         

           

Copyright (c) 2014-2019 bazagdansk.pl